Obwodnica Olsztyna
<<<
Tekst i zdjęcia plansz i mapy Andrzej Kalinowski
(część obwodnicy obok Dajtek)
Nowa obwodnica Olsztyna jest bardzo potrzebna, co do tego nikt nie ma wątpliwości. Dla Dajtek oznacza to znaczne zmniejszenie natężenia ruchu na Nowej Sielskiej. Którędy ją poprowadzić to już zależy od bardzo wielu rzeczy. Nas, mieszkańców Dajtek ta sprawa także interesuje, bo jej początek będzie bardzo niedaleko naszego osiedla, a mianowicie kilkaset metrów od wjazdu na ulicę Nową Sielską od strony Ostródy. Jak do tej pory wytyczono dwie propozycje nas interesujące. Jak widać z zamieszczonego zdjęcia pierwsza propozycja (kolor żółty) nie narusza niczyich prywatnych interesów, ale ma ten mankament, że powoduje wycinkę sporej części lasu stanowiącego nasze wspólne dobro i zapewniające nam ochronę przed wiatrami z zachodu nie mówiąc już o mikro klimacie. Kto był w tym lesie ten musi przyznać, że bardzo by było szkoda częściowego zniszczyć go. Druga wersja zakłada, że lasy pozostaną nienaruszone, ale za to zaczynają się problemy z wywłaszczeniami i podziałami części wsi i kolonii przez obwodnicę.
Pierwsza wersja (ta leśna) przebiegać będzie w głębi lasu za doliną leżącą od lotniska do Jeziora Kortowskiego równolegle do niej w odległości ok. 100 do 150 metrów w lesie. Uczestnicząc w pierwszym zebraniu w Ratuszu na temat tej obwodnicy poruszyłem sprawę niszczenia lasu i sprawę wzięcia pod uwagę, przy okazji tej budowy, dojazdów do miasta mieszkańców dynamicznie rozwijających się Gronit i Naterek. Jak się okazało projektanci nie dopuszczają zjazdów i wjazdów na obwodnicę dla tych właśnie miejscowości. Wynika z tego założenia, że tak jak do tej pory, będą oni musieli chcąc najkrótsza droga pojechać do Olsztyna przeciskać się przez nasze osiedlowe uliczki, na których są zwalniające garby, co zresztą niewiele pomaga, gdy niektórzy permanentnie się spieszący lub je lekceważą nie zwalniali przed nimi. A okazja jest, żeby i mieszkańcy wspomnianych miejscowości skorzystali z tak dużej inwestycji. Ta leśna wersja obwodnicy będzie przecinać drogę łączącą ulicę Żniwną z Grontami mniej więcej w jej połowie, to jest przy dziś jeszcze stojącym krzyżu przy tej drodze. W czasie konsultacji w Ratuszu padła propozycja, aby rozważyć wersję pośrednią. Obwodnica (interesujący nas odcinek) przebiegałaby wtedy skrajem terenów zalesionych, przez co nie wycinano by lasu a i nie dzielono by gospodarstw rolnych. Projektanci stwierdzili, że po to są te zebrania z mieszkańcami, aby zastanowić się nad wszystkimi uwagami.