Mały reportażyk z reflesjami....
 
To było 5 grudnia 2004 r.
 

Poszedłem na spacer ulicą Lotniczą w kierunku lotniska. Przecina ją dwu jezdniowa ulica Nowa Sielska, ale tak, że nie ma przejazdu do jej dalszej części. Jak widać na załączonej fotografii, jest zapora poprzeczna dla samochodów. I to powinno wystarczyć! Ale nie dla wszystkich! Jakiś bałwan nie dokończył układania krawężnika - widać to wyraźnie na zdjęciu.

Co zobaczyłem jak podszedłem bliżej?

       
               
      Strzałki pokazują opisywane miejsce.    
               
   
 

Ten brak krawężnika wystarczył jakiemuś głupkowi-cwaniakowi, żeby zakpić nie tylko z ustawionej zapory, ale także ze zdrowego rozsądku, oczywiście, bo zapewne nikogo przy tym nie było!

Zobaczyłem tam bardzo wyraźne ślady opon samochodu osobowego (pokazałem je kolorem czerwonym). Dla takich wariatów to trzeba budować zapory betonowe, albo stawiać kamery podłączone do sieci policyjnej!

   
               
      Na szczęście dla mnie nikt nie próbował tej samej sztuczki przy mnie i spokojnie poszedłem w kierunku lotniska pięknie wykonaną alejką dla pieszych i osobno dla rowerzystów, ale to była ktrótka chwila zadowolenia, bo po kilkudziesięciu metrach...      
               
         
 

...wszystko się nagle urywa!

Widać, że zabrakło koncepcji jak to zakończyć! Ci, co za szybko by jechali na rowerach tą rowerostradą mają szansę, zanim wpadliby na jezdnię pod koła jakiegoś wspaniałego samochodu, które jadą tu przeważnie jak na jakimś odcinku specjalnym rajdu Kormoran, "wykotłować" na widocznym piachu!

..i to jest przynajmniej jakieś rozwiązanie..

   
                 
     

Znowu zdegustowany tym widokiem wróciłem w kierunku tunelu pod Nową Sielską. Zupełnie przyzwoicie to teraz wygląda i o dziwo, nie ma w środku żadnego błota! Odwodnienie jest przyzwoite!

Zastanawiałem się jak długo ściany tego obiektu będą takie jak na fotografii poniżej?

       
         

...może by warto samemu coś nabazgrać..? .... być pierwszym?... może swoje inicjały chociaż napisać lub coś wyryć jakimś ostrym rylcem?

Co prawda jakieś "nieśmiałe" początki już są, ale to stanowczo jeszcze za MAŁO :)) !

Nie mam się co prawda o co martwić! Zamim przyję tu następnym razem zapewno znajdę coś ciekawego!

                 
      Ale po wyjściu z tego refleksyjnego miejsca zdumiał mnie znak drogowy, który postawiono tu chyba tylko po to, aby przypomnieć, że naszym kodeksie drogowym w ogóle istnieje! Kto będzie go przestrzegał? Ja już widzę (na razie w wyobraźni) jak tędy będą przeciskać się co bardziej głupkowaci posiadacze nie dwóch kółek ale CZTERECH!        
                 
                             
       
Wszystkiego dobrego, na spacerze i poza nim!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Andrzej.K.