Home
Przeciąganie liny. A jakie są nagrody?
         
    (Z Gazety Wyborczej)

Marcin Wojciechowski 14-09-2005 , ostatnia aktualizacja 14-09-2005 20:57

Protesty mieszkańców Dajtek przybierają na sile. Pod pismem, w którym sprzeciwiają się budowie pasa startowego na lotnisku, podpisało się już 200 osób

Rada Miasta pod koniec sierpnia postanowiła pomóc finansowo olsztyńskiemu aeroklubowi w budowie betonowego pasa startowego na lotnisku w Dajtkach. Dzięki tej inwestycji jeszcze w tym roku z pasa będą korzystały lekkie samoloty, zabierające na pokład do 20 pasażerów, a ruch na lotnisku wzrośnie - liczą na to władze miasta i aeroklubu. Jednak to, co cieszy lotników i urzędników, niepokoi z kolei mieszkańców domów w pobliżu lotniska. Już teraz narzekają na hałas samolotów.

Niezadowoleni z inwestycji mieszkańcy osiedla sporządzili petycję, w której domagają się od prezydenta Olsztyna odstąpienia od tej inwestycji. - Władze miejskie w ogóle nie uwzględniły opinii mieszkańców, dla których hałas przestarzałych samolotów jest już i tak uciążliwy. Poza tym plan budowy pasa startowego został podjęty bez żadnych badań dotyczących oddziaływania na środowisko - mówi Marzena Kamińska z rady osiedla Dajtki. - Od wtorku pod petycją uzbieraliśmy już prawie 200 podpisów. Zbieramy dalej i najpóźniej w środę pismo znajdzie się na biurku prezydenta.

Ten jednak z zarzutami mieszkańców się nie zgadza. - Samoloty lądowały w Dajtkach już przed wojną. Teraz znowu jest szansa, aby przylatywało ich tu dwa razy więcej niż dotychczas. Projekt uchwały o inwestycji na lotnisku został pozytywnie zaopiniowany przez wszystkie wydziały w urzędzie miasta. Gdy nad nim pracowaliśmy, nikt z mieszkańców nie sprzeciwiał się temu. Dlatego wszelkie protesty nie mają już teraz sensu - twierdzi Czesław Jerzy Małkowski, prezydent Olsztyna.

Stanowisko prezydenta oburza członków rady osiedla. - W połowie maja prezydent podczas spotkania z mieszkańcami Dajtek zadeklarował, że nie podejmie żadnych decyzji w tej sprawie bez konsultacji z nami - opowiada Krzysztof Żendarski, przewodniczący rady osiedla. - Słowa nie dotrzymał. Dlatego zaprosimy prezydenta na kolejne spotkanie. Poprosimy, aby zmienił zdanie i wpłynął na uchylenie decyzji Rady Miasta o wsparciu rozbudowy lotniska.

Jednak prezydent Małkowski pozostaje nieprzejednany. - Na spotkanie przyjdę. Wezmę też ze sobą ludzi, którzy w sposób merytoryczny wytłumaczą mieszkańcom Dajtek korzyści z budowy pasa na lotnisku - zapowiada.

=========================
Jeden z dyskutantów napisał w internecie:
same protesty... widze, ze mieszkancy olsztyna potrafia tylko protestowac.
limanowskiego, lotnisko, tour de pologne, alfa centrum - wszystko zle, nie tak,
egoizm, jakas paranoja, jak ma sie rozwijac miasto, jak ciagle ktos protestuje,
najlepiej zaorac i zalesic cale miasto - czy moze tez beda protesty...????

=========================

     
     
         
 
Sprowokowany felietonik!
 
Sprawa rozbudowy lotniska na Dajtkach wywołuje u części mieszkańców coraz większe emocje. Można się temu dziwić lub nie, ale tak bywa zwykle jak następują jakieś zmiany. Do Prezydenta Makowskiego musiał nawet dostrzec taki argument, że wzmożony ruch na lotnisku spowoduje większe fale na Jeziorze Krzywym! Niezbyt dawno protestowano także, kiedy stawiano następną antenę telefonii komórkowej na naszym osiedlu, a w tym czasie interweniowałem u pewnej sieci tych telefonów, że tam gdzie mieszkam jest za słabe pole. Dziś idąc w ślad za tymi, którzy rozdzierają szaty nad tym, że być może kilka samolotów więcej będzie lądować na naszym lotnisku, zgłaszam stanowczy protest przeciw wzmożonemu ruchowi samochodów osobowych, a zwłaszcza ciężarowych, które jeżdżą do Gronit! Jak się budowałem na ulicy Żniwnej nie było mowy o tym, że ta ulica będzie jakąś autostradą łączącą Olsztyn, z jakim nowym miastem, które nazywa się Gronity! Tam powstaje zgrupowanie domostw wielkiego kalibru, budowanych metodami wielkoprzemysłowymi! Tak wielkich ciężarowych dźwigów, betoniarni, cystern z ropą opałową, tirów z cegłami, piachem, drewnem i jeszcze bóg wie z czym, dawno nie widziałem. Ponieważ przy moim domu jest akurat garb na jezdni (tak zwany leżący policjant) a te wielkie samochody wcale nie zwalniają, bo dla nich to jest pestka, pękają mi w domu sufity! I co teraz? Zawiąże chyba komitet protestacyjny! Niech jeżdżą iną drogą! Albo niech nie jeżdżą wcale! Tak! Niech nie jeżdżą wcale! Kto jest za takim rozwiązaniem mojego problemu? Rozmyślał:A.Kalinowski
 
       
Awantury o lotnisko ciąg dalszy....
Na Dajtkach zbierali podpisy przeciw nowemu pasowi

woj 18-09-2005 , ostatnia aktualizacja 18-09-2005 20:22== Gazeta Wyborcza

Rada osiedla Dajtki zbierała wczoraj pod kościołem podpisy mieszkańców pod protestem przeciwko budowie nowego pasa startowego na lotnisku. Mieszkańcy protestują, bo władze miasta, planując inwestycję, mimo wcześniejszych zapewnień nie konsultowały się z nimi.

- Ludzie u nas mogli się wypowiedzieć, czy są za budową pasa startowego, czy nie - mówi Krzysztof Żendarski, przewodniczący rady osiedla. - Podpisywali się chętnie, szczególnie po informacjach, że wojewoda przyznał, iż w projekcie zabrakło konsultacji społeczności osiedlowej. Tylko w niedzielę zebraliśmy ponad 120 podpisów pod protestem. Było też 35 głosów za budową pasa.

Rada osiedla zaniesie dziś protest do prezydenta Olsztyna i marszałka województwa.

===================================
Z głosów internautów wybrałem właśnie taki(!):

bende protestować i się poskarże w Den Hadze w trybunale sprawiedliwośći na ten
łolsztynski ARE O KLUB i nawet LEPPER mi pomoże, właśnie wczoraj z nim
rozmawiałem, i Florek też jest za tym protestem. Moje krowy nie dajo mleka bo
te samoloty to jak szerszenie warczo, i jak w niedziele z władkiem my w ogrutku
siedzieli i po pifku se pili, to te meserszmity spokoju nie dawały, bende
proterstować, zobaczyta, ja wam dam burżuje..