Z Gazety Wyborczej o Hermesie
 
Konsolidacja Rastu, Duetu i Hermesa

Joanna Wojciechowska 09-03-2006

Ma być taniej, ma być więcej towarów na półkach, ma być więcej miejsc pracy. Prezesi trzech olsztyńskich sieci handlowych - Rastu, Duetu i Hermesa - właśnie podpisali umowę o konsolidacji.
Po wejściu Makro, łączeniu się sieci Społem, kolejni handlowcy zwierają szyki. - Rynek jest coraz trudniejszy, nie było sensu dalej działać w pojedynkę i wzajemnie ze sobą konkurować - mówi Waldemar Siwczak, prezes zarządu sieci Duet. - Na dłuższą metę byłoby trudno, a wspólnie mamy naprawdę mocną pozycję na lokalnym rynku. Nie ma też co kryć, dla konkurencji stajemy się twardym orzechem do zgryzienia.
Siwczak przekonuje, że fuzja Rastu, Duetu i Hermesa wyjdzie na dobre przede wszystkim klientom sklepów. - Dzięki temu, że nasza pozycja na rynku stała się mocniejsza, będziemy mogli być bardziej wymagający w rozmowach z dostawcami i producentami, a to bez wątpienia wpłynie na poziom cen w naszych sklepach. Z naszych badań wynika, że już teraz 35 procent naszych produktów jest najtańszych w mieście, a sądzimy, że ta liczba wkrótce się zwiększy - obiecuje Siwczak. - Chcemy szkolić personel, dzięki czemu obsługa będzie sprawniejsza i bardziej komfortowa, na półkach pojawi się bogatszy asortyment, zamierzamy m.in. rozwijać i ubogacać działy świeżych warzyw i stoiska mięsno-wędliniarskie.
Teraz ceny tych samych produktów w trzech sieciach są różne, po fuzji mogą będą zbliżone i tak jak dotychczas uzależnione od lokalizacji sklepu.
Sklepy sieci Duet i Hermes powstały na początku lat 90. Dziś mają swoje placówki w Olsztynie i Mrągowie. Rast zaczął działać w 1996 roku, poza Olsztynem ma sklep w Mławie, wkrótce otworzy placówkę w Olecku.

W najbliższym czasie każdy ze sklepów będzie działał pod znaną klientom nazwą. - Ludzie przyzwyczaili się do tych nazw i nic wbrew nim nie zamierzamy robić - mówi Jarosław Pyzik. - Dla klientów najważniejsze jest, żeby w sklepach mogli kupić to, co chcą, żeby produkty były tanie i świeże. I tego zamierzamy się na razie się trzymać, choć nie wykluczamy, że kiedyś zajmiemy się wypracowywaniem wspólnej nazwy.

Na połączeniu mają zyskać także pracownicy wszystkich firm, a tych jest 900. Zarządy zapowiadają, że będą przeprowadzały więcej szkoleń, najlepsi zyskają łatwiejszy dostęp do awansu zawodowego. Teraz prezesi sieci spotykają się z pracownikami i obwieszczają im swoją decyzję. - Nowe budzi w nich niepokój, ale tłumaczymy pracownikom, że dzięki temu, że jesteśmy silniejsi, więcej zyskamy, niż stracimy - mówi Jarosław Pyzik.

Siwczak mówi, że połączone sklepy będą starały kupować głównie żywność od lokalnych producentów. - Teraz nie mają szans w negocjacjach z dużymi sieciami z kapitałem zagranicznym - dodaje handlowiec.

Rozmowy o połączeniu Rastu, Duetu i Hermesa toczyły się rok.

Mamy konkurenta

Stanisław Tunkiewicz, prezes Społem: Z punktu widzenia klientów połączenie się Duetu, Rasta i Hermesa jest bardzo korzystne. Dzięki fuzji firma będzie miała możliwość obniżania cen i wprowadzania szerszego asortymentu. Ważne jest też to, że połączone sieci to tylko polski kapitał. Zdecydowanie gorzej w tej sytuacji ma się jednak Społem, którym zarządzam. Wyrósł nam potężny nowy konkurent. Ale oczywiście podejmiemy walkę, my też się przecież od pewnego czasu jednoczymy. Te działania nie są efektem tego, że jesteśmy pracusiami, którzy wymyślają sobie zajęcia, ale wymagają ich od nas twarde prawa rynku i ruchy sieci z obcym kapitałem.