| Artyści budzą Dajtki Magda Brzezińska 2007-03-26 - Gazeta Wyborcza |
|||||||
![]() |
|||||||
| -
Dajtki to dość senna dzielnica, a przecież żyje tu ponad 10 tys. ludzi,
wielu artystów - mówi Mieczysław Wojtkowski, rzeźbiarz. - Jeśli uda się
nam wypromować "Galerię na Peryferiach", to ożywi osiedle. Gdy w grudniu artyści z Dajtek zrobili dzielnicowy kiermasz przedświąteczny, mieszkańcom dzielnicy bardzo spodobało się to, że mogą kupić oryginalne ozdoby i prezenty bezpośrednio od twórców. - Zainteresowanie było naprawdę duże, ludzie namawiali nas, żebyśmy zrobili wystawę - wspomina Mieczysław Wojtkowski. Pomyślałem, że Dajtki świetnie nadają się na galerię, w ogródkach przy domach można postawić rzeźby, na drzewach powiesić obrazy i biżuterię. Twórczych "Galeria na Peryferiach". - Okazało się, że na Dajtkach mieszka sporo twórców, a stowarzyszenie pomoże wypromować to, co robimy i naszą dzielnicę - tłumaczy Joanna Domska-Paluch, ceramik i archeolog. - Ludzie z Dajtek sprzedają swoje prace w całej Polsce i za granicą, a ich sąsiedzi nawet nie wiedzą, że zajmują się tworzeniem - dodaje Wojtkowski. |
|||||||
On sam od 29 lat mieszka na Dajtkach, od 19 lat rzeźbi w drewnie, a ponad dziesięć lat temu zrezygnował ze współpracy z galeriami i zaczął szukać swojej drogi dotarcia do klientów. Sprzedaje swoje prace pocztą pantoflową. Zaczynał od Warmii i Mazur - jego rzeźby wiszą w kościołach w Gronitach, na Redykajnach, ołtarz stoi w Rychnowie, krzyż zamówił abp Wojciech Ziemba - teraz jego prace kupują także ludzie za granicą. Dwa lata temu jego płaskorzeźba zajęła trzecie miejsce na ogólnobrytyjskim konkursie, w którym Wojtkowski pokonał m.in. nadwornego rzeźbiarza Buckingham Palace. W grupie jest też Joanna Skiba-Michalewska, dajtczanka od urodzenia, absolwentka
grafiki na UMK w Toruniu, która własnoręcznie projektowaną i tworzoną biżuterię
sprzedaje przez internet i na jarmarkach. A także Joanna Domska-Paluch
- mieszka tu od piątego roku życia, jest archeologiem i plastykiem, za
pieniądze pożyczone z urzędu pracy kupiła we wrześniu piec do wypalania
ceramiki. - Staram się pracować, teraz czuję, że się rozwijam. Mam nadzieję,
że w przyszłości uda mi się połączyć dwie pasje: ceramikę i archeologię. Grupa ma już
kolejne pomysły. - W przyszłości chcielibyśmy pozyskiwać granty i prowadzić
warsztaty dla mieszkańców osiedla. W stowarzyszeniu są ludzie zajmujący
się różnymi dziedzinami sztuki, więc mamy wiele do zaproponowania. W
sierpniu planujemy wystawę w barczewskiej synagodze - zapowiada Joanna
Domska-Paluch. |
|||||||