Tym razem o ĆWIERĆ-MÓZGOWCU!
   

Tym razem działanie nie ćwierćinteligenta, lecz ćwierć-mózgowca o mało nie doprowadziło do dużego pożaru wyschniętej roślinności w naszej dolinie. Wezwana w porę straż pożarna nie pozwoliła rozprzestrzenić się żywiołowi. Według relacji przygodnych świadków w grupce spacerowiczów znalazł się jeden pół-mózgowiec i rzucił niedopałka papierosowego prosto w wyschniętą trawę! Czego taki głupek nie rzuci takiego niedopałka sobie na strychu? A przy okazji odżyła sprawa poziomu wody w dolinie. Zapewne, gdyby, zgodnie z postulatami, jakie wypłynęły w trakcie dyskusji, gdy udrażniano przepust pod drogą, odpowiedzialni urzędnicy zabraliby się do roboty i doszłoby do odrestaurowania tamy zamykającą tę część doliny. taki pożar nie byłby groźny. Przypomnę, że postulowano, aby stworzyć rozlewisko, jednak w pełni kontrolowane.

Ponownie apeluję do pracowników Ratusza zajmujących się ochroną środowiska! Zajmijcie się ochroną naszej doliny! Uznajcie ją za bardzo wartościową z biologicznego i ekologicznego punktu widzenia. W punktach 7 i 8 zakresu zainteresowania Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego czytamy: ”Przygotowywanie projektów uchwał w sprawie ustanowienia obszarów ograniczonego użytkowania terenów,
Sprawowanie kontroli przestrzegania i stosowania przepisów o ochronie środowiska.”

   
     
   
Tekst i foto Andrzej Kalinowski